FC Barcelona udowodniła, że jest gotowa na nowy sezon, prezentując futbol pełen dynamiki, kreatywności i skuteczności. W meczu o prestiżowy Puchar Gampera, rozgrywany tuż przed rozpoczęciem ligowych zmagań, kataloński gigant zmierzył się z włoskim Como. Spotkanie zakończyło się prawdziwym pokazem siły gospodarzy, którzy rozbili rywali aż 5:0. Na listę strzelców wpisali się Fermin Lopez i Lamine Yamal, którzy zdobyli po dwa gole, oraz Raphinha, który dołożył swoje trafienie. Dodatkowo Marcus Rashford, występujący w miejsce Roberta Lewandowskiego, popisał się efektowną asystą.
Od pierwszych minut Barcelona kontrolowała tempo gry. Widać było, że zawodnicy Xaviego Hernandeza są w doskonałej formie fizycznej, a ich pressing działał niemal perfekcyjnie. Piłkarze Como próbowali się bronić głębokim ustawieniem, jednak precyzyjne podania w okolice pola karnego i szybkie rotacje pozycji całkowicie dezorganizowały ich defensywę. W efekcie bramki padały w krótkich odstępach czasu, a gospodarze mogli pozwolić sobie na efektowne zagrania, które rozgrzewały publiczność na Camp Nou.

Pierwsze trafienie padło w 21. minucie. Fermin Lopez wykorzystał świetne prostopadłe podanie od Pedriego, wbiegł w pole karne i płaskim strzałem po ziemi pokonał bramkarza Como. Niespełna kwadrans później ten sam zawodnik podwoił swój dorobek, tym razem strzelając z pierwszej piłki po dograniu od Raphinhi. Piłka wpadła w samo okienko, a kibice oszaleli z radości.
W 37. minucie role się odwróciły — to Lopez zagrał piłkę na skrzydło do Raphinhi, który błyskawicznym dryblingiem minął obrońcę i uderzył mocno pod poprzeczkę. Bramkarz nie miał najmniejszych szans. Zaledwie pięć minut później na boisku błysnął Lamine Yamal. Młody Hiszpan, uznawany za jeden z największych talentów Barcelony, przejął piłkę w środku pola, ruszył dynamicznie lewą flanką, minął dwóch rywali i precyzyjnym strzałem zdobył czwartego gola. W drugiej połowie, już w 49. minucie, Yamal ponownie wpisał się na listę strzelców, zamykając wynik spotkania. Przy tym golu asystę zaliczył Marcus Rashford, który idealnie wyłożył piłkę koledze po efektownej akcji kombinacyjnej.
Każdy z tych goli był nie tylko popisem techniki, ale także dowodem na zgranie zespołu. Barcelona grała płynnie, bez zbędnych przestojów, a pressing po stracie piłki działał tak skutecznie, że rywale rzadko opuszczali własną połowę.

Hiszpańskie media nie kryły uznania dla występu zawodników Barcelony. Fermin Lopez i Lamine Yamal zostali uznani za bohaterów wieczoru — pierwszy za skuteczność i świetne poruszanie się między liniami obrony, drugi za odwagę w pojedynkach jeden na jeden oraz zimną krew pod bramką. Raphinha został wyróżniony za aktywność na skrzydle i udział przy większości groźnych akcji, a Marcus Rashford zebrał pochwały za płynne wkomponowanie się w ofensywę zespołu mimo braku zgrania z kolegami z drużyny.
Nie można jednak zapominać o pracy całego zespołu. Linia obrony zagrała pewnie i nie dopuściła do poważniejszych zagrożeń ze strony Como. Pomocnicy kontrolowali tempo, a rotacje pozycji sprawiały, że rywale gubili krycie. Trener Xavi Hernandez po meczu podkreślił, że to zwycięstwo ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale i praktyczne — daje pewność siebie przed startem La Liga, a także pozwala sprawdzić różne warianty taktyczne.
Puchar Gampera, rozgrywany co roku ku czci założyciela klubu Joana Gampera, od dekad jest okazją do zaprezentowania drużyny przed własnymi kibicami. Tym razem Barcelona nie tylko zaprezentowała się efektownie, ale również wysłała jasny sygnał rywalom w Hiszpanii i Europie: zespół jest gotowy walczyć o najwyższe cele.